Jak zarobić na kopaniu kryptowalut?

Jak zarobić na kopaniu kryptowalut? Oto jest pytanie! W dobie coraz większej popularyzacji kryptowalut coraz więcej osób stara się nie tylko zarobić na tym temacie, ale i edukając się coraz bardziej i bardziej zauważają, że podstawą kryptowalut jest tzw kopanie. A skoro bez kopania, nie ma kryptowalut (przynajmniej zdecydowanej większości, opartej na klasycznej definicji kryptowaluty), to dlaczego by na tym nie zarobić? Nie tyle na kupnie i sprzedaży kryptowaluty czy też na ich tradingu, ale właśnie na tym, co jest absolutną podstawą, czyli na kopaniu (tzw. miningu).

O samym kopaniu kryptowalut znajdziesz w sieci setki artykułów, również tych na stronach zagranicznych, bo tam ta technologia i opcja jest znacznie bardziej popularna niż w Polsce, ale w tym tekście chcielibyśmy się skupić stricte na tym, jakie są możliwości zarabiania na kopanu kryptowalut. Postaramy się Wam pokazać kilka różnych możliwości, z których część być może już znacie, a część nie, tak żebyście sami mogli wybrać, która opcja kopania kryptowalut byłaby dobra właśnie dla was i na której chcielibyście zacząć zarabiać.

Zatem do rzeczy.

Jak zarobić na kopaniu kryptowalut?

Opcja 1: Kopanie w domu, na komputerze

Kopanie w domu, na swoim własnym komputerze jest bardzo wygodną opcją zarabiania na kryptowalutach, przy czym trzeba wiedzieć, że nie każdą kryptowalutę da się kopać na komputerze (niektóre można kopać wyłącznie na specjalistycznych koparkach). Ograniczenie to sprawia, że gdybyś np chciał kopać w ten sposób Bitcoina, czy Ethereum – dwie najbardziej popularne kryptowaluty, to nie będziesz mógł tego zrobić tą drogą.

Na start warto zerknąć sobie w internecie na listę kryptowalut które można kopać metodą POS (Proof of Stake, czyli krótko mówiąc właśnie na swoim komputerze) i tylko te będziesz mógł wydobywać w ten sposób. Oczywiście podstawowa zasada POS jest taka, że aby zacząć, najpierw będziesz musiał posiadać na portfelu (czyli KUPIĆ) okresloną liczbę coinów danej kryptowaluty, żeby w ogóle „odpaliło Ci się” kopanie POS.

Pamiętaj też, że kopanie na domowym komputerze bardzo mocno obciąża procesor Twojego komputera. Algorytmy kopiące zużywają procesor, więc jeśli komputer jest jednocześnie Twoim narzędziem pracy, to może się okazać, że zajedziesz procesor i stracisz swój sprzęt. Komputer zwyczajnie padnie. Z tego powodu wiele osób, kupuje sobie osobny komputer, o mocnym procesorze, i używa go tylko i wyłącznie do kopania kryptowalut, nie pracujac jednocześnie na tym samym sprzęcie. Ważne: kopanie w domu, na komputerze wymaga komputera włączonego przez 24 godzina na dobę, cały czas, tylko wtedy kopanie tą metodą jest bardziej efektywne.

Przykładowe kryptowaluty jakie możesz kopac metodą POS:
GCC, ESP, itd

Plusy: możliwość osiągnięcia wysokich zysków w przypadku niszowych walut, niskie rachunki za prąd, brak kosztownego „wejścia” w rynek

Minusy: zużycie procesora na komputerze, konieczność kupna kryptowalut na start – nie da się kopać POS bez posiadania kilkuset -a czasem kilku tysięcy sztuk danej kryptowaluty.
Dobrym pomysłem bywa tutaj założenie sobie na komputerze 1-2 portfeli do kopania POS konkretnych 1-2 kryptowalut i testowanie obciążenia procesora. Jeśli nie będzie ono zbyt wielkie, to można kopać śmiało.

Opcja 2: Kopanie na kontraktach w firmach zewnętrznych

kopanie

Kopanie na kontraktach miningowych w firmach zewnętrznych, znane też jako cloudmining czy kopanie na pulach miningowych, to jedna z bardziej popularnych opcji kopania kryptowalut, na której można ciekawie zarobić, oczywiście pod warunkiem, że wybierze się dobrą firmę, to raz (czyli taka, która za pół roku nie zwinie się z naszymi pieniędzmi), a dwa: pod warunkiem, że po upłynięciu czasy pracy kontraktu, w momencie gdy będziemy chcieli sprzedać nasze wykopane kryptowaluty, to będą one warte więcej cenowo, niż w dniu dzisiejszym.

Kontrakty miningowe, to nic innego jak zakup w danej firmie mocy obliczeniowej, dzięki której kopie się kryptowaluty. Firma posiada koparki, czyli specjalistyczne urządzenia do wydobywania kryptowalut, i podłącza do nich kupioną przez nas moc obliczeniową, zapewnia też całą infrastrukturę, oprzyrządowanie, instalację, zabezpieczenia, płaci też za prąd i w zasadzie nasza rola ogranicza się tutaj tylko do tego, by wypłacać sobie to, co firma dla nas wykopała. Proste, przyjemne, łatwe.

Przykładowa firma, w której można zacząć kopanie na kontraktach to chociażby zarządzana przez polskich właścicieli firma Independent Enterprise (kliknij link po więcej informacji o ich ofercie).
W internecie znajdziesz również zdjęcia i materiały video z ich serwerowni, czyli właśnie takiego miejsca, w którym trzymają koparki do kryptowalut.

Ale ta opcja poza plusami, które polegają na niebywałej wygodzie, bo niczego nie musimy się uczyć, nie musimy mieć własnego sprzętu ani przejmować się awariami, nie musimy też martwić się tym, że kursy spadają, a nasze rachunki za prąd rosną bo to wszystko mamy „w cenie” kontraktu, to masz też oczywiście swoje minusy.

Minusem kopania na kontraktach jest konieczność zaufania firmie zewnętrznej, w której kupujemy taki kontrakt. Dobrze jest wybrać firmę, która jest możliwie transparentna, czyli wiemy kto nią zarządza, gdzie jest zarejestrowana, sprawdziliśmy np osobiście czy posiada ona fizycznie sprzęt do kopania, o jakim mówi itd itd. Oczywiście nawet to nie gwarantuje nam, że firma będzie istniała wieki, bo to jest biznes, urządzenia, maszyny, tu wszystko może się zdarzyć, a więc i trzeba tu brać poprawkę na ryzyko.

Tak czy inaczej, jeśli chcemy zarobić na kopaniu kryptowalut, to każda sensowna opcja niesie za sobą jakieś koszty, ale tylko ta wymaga od nas praktycznie zero zaangażowania, bo scedowujemy tutaj całe zarządzanie naszą mocą obliczeniową na firmę trzecią. Być może też z tego powodu jest to opcja chętnie wybierana przez osoby, które dopiero poznają kryptowaluty lub nie mają czasu ani chęci na uczenie się tego rynku, ale chętnie zaczęłyby kopać, gdyby ktoś zrobił to za nich 🙂

Opcja 3: Kopanie na własnej, kupionej do domu koparce

Jak zarobić na kopaniu kryptowalut poprzez Kopanie na własnej, kupionej do domu koparce? Tu sytuacja wygląda zgoła inaczej do omówionych wyżej kontraktów miningowych. Własna koparka to już tzw wyższy poziom kryptowalutowej mocy. Tutaj to my sami mamy całkowitą kontrolę nad naszym urządzeniem, a więc musimy je po pierwsze kupić (ceny są różne, nowy sprzęt na gwarancji to przynajmniej kilkanaście tysięcy złotych, a sprzęty używane można dostać już za 7-8 tysięcy, przy czym niestety nie mamy wtedy żadnej pewności co do ich sprawności i czas jaki będą pracować w naszych domach).

Po kupieniu własnej koparki do kryptowalut czeka nas kolejna praca: trzeba to wszystko poskładać, połączyć a następnie zainstalować i podpiąć do tzw. poola na którym kopie się kryptowaluty. I już ten etap z racji na skomplikowanie sprawia, ze osoby o małej wiedzy programistycznej są spalone na starcie i muszą zdać się na opłacenie specjalisty, który przyjedzie do nich do domu, ustawi sprzęt, podłączy i rozpocznie jego pracę. I tutaj kolejna niespodzianka: specjalistów nie ma w Polsce wielu, więc się cenią, zatem poza standardową ceną koparki dojdzie jeszcze opłata za jej podłączenie.

Numer do speca warto zachować, na wypadek awarii sprzętu, spalenia się kart itd: domowe warunki niejednokrotnie nie są stworzone do kopania 24 h na dobę i różne techniczne rzeczy mogą się tutaj przydarzyć, dlatego pamiętaj, że to leży wówczaws wyłacznie na Twojej głowie.
Podobnie jak comiesięczne regulowanie rosnącychrachunków za prąd.
Może to być przy 1 koparce zainstalowanej w domu nawet kilkaset złotych.

Plusami za to kopania we własnym domu jest to, że nie musisz zdawać się na pośrednika czyli firmę trzecią, nie musisz nikmu ufać poza sobą i swoim portfelem i masz wszystko „sam” i to co masz jest Twoje i nikt Ci tego nei zabierze.
No chyba że dziecko wyleje na koparkę szklankę wody, wtedy może się to skończyć tragedią, dlatego pamiętaj, że to urządzenie nie może sobie ot tak stać gdziekolwiek.

Żeby dobrze i efektywnie dla Ciebie pracowało, musi mieć odpowiednie chłodzenie, klimatyzację, wilgotność powietrza + warunki, które nie narażą ani urządzenia ani domowników na jakieś nieprzyjemne wypadki.

Ostrożność przede wszystkim.

 

Te trzy opcje zarabiania na kopaniu kryptowalut można oczywiście stosować jednocześnie. Możesz i kopać POS, na komputerze, i kupić sobi ekontrakt miningowy w firmie zewnętrznej, i własną koparkę. To pozwoli Ci ocenić która opcja najbardziej Ci się opłaca i przynosi najmniej nerwów:)
A z czasem dzięki Twoim testom i wyborowi będziesz mógł bez bólu zdecydować przy której z tych wymienionych opcji zechcesz zostać na dłużej lub do której dołożyć środków czy sprzętu, żeby jeszcze bardziej efektywnie wykorzystać kopanie.
Tu wszystko zależy wyłącznie od Twoich decyzji i czujnej obserwacji tego jak idzie Ci zarabianie na poszczególnych opcja kopania kryptowalut.

Oczywiście musisz tu pamiętać, że samo kopanie, w każdej z trzech wymienionych wyżej opcji pozwala Ci na wydobywanie różnych kryptowalut, ale zarabiasz na nich oczywiście dopiero wtedy, jak wykopane kryptowaluty sprzedasz na giełdzie. Czyli niejako zamienisz je na dolary, euro czy złotówki. Naturalnie dzisiaj wiele osób nie chce już mieć dolarów, euro i innych walut tradycyjnych, a wierzy mocno w to, że za kilka lat kryptowaluty będą warte kilka tysięcy razy więcej niż dzisiaj, i te właśnie osoby nie chcą wcale sprzedawać tego, co im się wykopie od razu. Oni chcą trzymać swoje kryptowaluty tak długo jak tylko się da, w oczekiwaniu na ich znaczny wzrost. I tutaj, gdy już zdecydujesz sam jak chcesz kopać kryptowaluty, to będziesz musiał również zdecydować w którym momencie zechcesz je spieniężyć i czy w ogóle. Bo kto wie czy za kilkanaście lat nie okaże się ze za wszystko będziemy już płacić kryptowalutami (wartymi o wiele więcej niż dziś), a to, co w finansach znamy dzisiaj przestanie istnieć.

Oczywiście mogą to być mrzonki ale… jeśli nie?

W zrównoważonym podejściu wypadałoby powiedzieć, że warto mieć chociaż trochę kryptowalut, ale zacząć chociaż minimalnie zarabiać na ich kopaniu, tak, by w przyszłości nie żałować, że się po prostu nie spróbowało.