Legenda CryptoKitties, czyli szalone koty na Ethereum

Warto wiedzieć, słowem wstępu do tego artykułu, że blockchain Ethereum jest dzisiaj bardzo chętnie wykorzystywany przez światowej klasy firmy i organizacje do tworzenia różnych gier i zdecentralizowanych, dostepnych łatwo dla każdego aplikacji. Platforma Ethereum stworzona jest wręcz do takich rozwiązań i wraz z upływem czasu i wzrostem jej popularności, zyskuje sobie ona również coraz większe grono fanów, którzy chcą tworzyć na niej gry, bo widzą w tym potencjał i naprawdę duże pieniądze.

Jeśli poszukasz nieci w wyszukiwarce, to znajdziesz tam naprawdę dużo gier, które już teraz działają na blockchainie ETH, oraz zapowiedzi renomowanych firm branży gier, które już od dłuzszego czasu pracują na wdrożeniem u siebie tej opcji. One również chcą budowac gry na blockchainie ETH.

Powód jest prosty: wysoka użyteczność blockchaina Ethereum, porządna funkcjonalność, a do tego prostota wdrożenia, która dla dobrego programisty nie nastręcza dodatkowych trudności. No i zyski. Potencjał branży kryptowalut.

Legenda CryptoKitties, czyli szalone koty na Ethereum

CryptoKitties to w zasadzie prosta gra, daje użytkownikom możliwość hodowania sobie kotów wirtualnych, kupowania ich od siebie, wzajemnej sprzedaży itd. Jest w funkcjonalności nieco podobna do pokemonów, w które grali jeszcze nasi rodzice, ale jak widac czas zatacza koło i pewne rzeczy wracają, nawet jeśli w bardziej zwirtualizowanej i nowoczesnej formie.

Te śmieszne koty z dość wyłupiastymi oczami, mozna wręcz śmiało powiedzieć, że brzydkie i nie mające w sobie jakiejś większej artystycznej mocy twórczej, były w szczytowym momencie kupowane przez ludzi na potęgę, co dosłownie zadziwiło całą branżą i dało jej powody do mocnych przemyśleń.

Za ile sprzedawały się CryptoKitties?

Różnie. Kilka centów, potem kilka dolarów, potem… kilka tysięcy dolarów, co doprowadzało stojących z boku obserwatorów, do autentycznego zgryzu niezrozumienia. Jak np można było wydać 50 ETH, czyli wtedy około 23 000 dolarów na jednego , marnego, brzydkiego krypto kota?
Tego chyba nie zrozumie nikt poza fanem tej gry.
Albo fanami gier, którzy potrafią na skókę do nowej broni w innej grze wydać podobą kwotę…

Cóż, dla zwykłego zjadacza chleba, są to rzeczy niepojęte.

Gra CryptoKitties została już owiana legenda, między innymi właśnie z racji na ceny kotów, które przyprawiały o migotanie serca tysiące osób również korzystających z blockchaina Ethereum, ale zupełnie nie do grania w gierkę…

Tysiące tych handlujących na co dzień kryptowalutami jak Ethereum czy Ethereum Classic, stanęło bowiem przed sytuacją, w której to nie mogli szybko o i bezproblemowo wykonywać codziennych transakcji, ponieważ krypto koty zapchały sieć, i sprawiły że na zatwierdzenie przelewu czekało w kolejce po 10-12 tysięcy transakcji, które zwykle wysyłane były w kilka minut, a tu obciążenie sieci zupełnie wykluczyło takie tempo.

Traderzy, przyzwyczajeni do ekspresowych przelewów ETH, byli w prawdziwym szoku gdy nagle, okazało się, ze przez szaleństwo popularności na CryptoKitties, ich przelewy w ethereum idą nawet kilka dni i blokują im tym samym możliwość grania na giełdach tak, jak to robili dotąd.
Nie ma łatwo 😉

Jak wirtualne koty zapchały sieć Ethereum?

W banalnie prosty sposób : w ramach kotowatej gry opartej na blockchainie Ethereum, jej użytkownicy/ gracze wykonywali tysiące transakcji w krótkim czasie, więc sieć niemalże nie wytrzymała tak dużego obciążenia, i wymagała o wiele więcej czasu do przelania coinów, niż zwykle.