Zarabianie na kryptowalutach – jakie jest ryzyko?

Czy zarabianie na kryptowalutach jest w jakiś sposób ryzykowne?
Czy zanim zaczniemy się zastanawiać nad tym, ile moglibyśmy w tej branży zarobić, to powinniśmy myśleć i o tym, ile możemy stracić i w jakich sytuacjach?

Ależ oczywiście, że tak!

Niestety na większości stron, na których opisywane są różne sposoby zarabiania na kryptowalutach, znajdziesz zwykle hurraoptymistyczne, i często mocno przesadzone informacje o tym, jaki to możesz stać się bogaty, dzięki zarabianiu na kryptowalutach. Wiele osób przedstawia tą stosunkowo nową branżę, jako dosłowne perpetuum mobile na zostanie szybkim milionerem, posiadanie jachtu, własnej wyspy czy czego tam jeszcze. Te same osoby zwykle mało mówią o tym jaki są zagrożenia zwiazane z tą branżą, podobnie jak i rzadko kiedy wspominają, ile osób już zdążyło z powodu różnych rzeczy ( w tym własnych błędów) stracic w tej branży mnóstwo środków.

Zanim więc zaczniesz patrzeć na świar kryptowalutowych milionerów przez różowe okulary, zastanów się chwilę nad tym, czy ktoś aby nie pokazuje Ci zbyt pięknych wizji i czy nie ma w tym jakiegoś celu, albo czy w ogóle wie o czym mówi, bo jak się często okazuje, setki ekspertów którzy tak sami siebie nazywają, od branży kryptowalutowej, wcale nie jest tymi ekspertami i wiele lat upłynie zanim się nimi staną. Tak czy inaczej zapamiętaj od razu na starcie:
TAK, inwestowanie w kryptowaluty JEST ryzykowne i nie daje Ci absolutnie żadnej gwarancji, ani nawet pewności, że na tym w ogóle zarobisz.

Żeby zarabiać na kryptowalutach trzeba przede wszystkich poznać bliżej tą tematykę, jak i pewne schematy jakie rządzą tym rynkiem. Jeśli zachowasz odpowiednio zimną głowę, iz aczniesz od edukacji co z czym, dlaczego i za ile i skąd, to jest duża szansa, że na kryptowalutowych interesach zarobisz i to bardzo przyzwoite kwoty. Ale jeśli zaczniesz od razu od kupowania, szału obserwacji kursów i sprzedawania bez namysłu i na fali wysokich emocji, to najzwyczajniej w świecie na tym rynku stracisz. I to wcale nie małe pieniądze.

Z grą na kryptowalutowych giełdach jest bowiem tak samo jak z graniem instrumentami finansowymi na giełach tradycyjnych. Tylko na tych od kryptowalut mozna szybciej stracić – naprawdę, po prostu dlatego, że to nowy, niestabilny i bardzo mocno wahający się rynek. Są tutaj nie tylko kilkudziesięcioprocentowe skoki w ciągu 1 dnia, ale i kilkudziesięcioprocentowe spadki ceny… zastanów się więc dobrze, czy masz w sobie tyle nerwów i odpowiedniej dla giełdowego handlowca cierpliwości, żeby w takie coś wchodzić. Niejednokrotnie instytucje prawne, i rządowe ostrzegały ludzi przed kryptowalutami, i to nie tylko dlatego, ze to dla nich coś nowego, i niespecjalnie się na tym znają.

Ale właśnie dlatego, że rynkowi wyjadacze znają ryzyko i wiedzą co ich może w tej branży czekać, natomiast świadomości ryzyka i potencjalnej straty wszystkich swoich środków często nie mają nowicjusze i osoby, wybacz wyrażenie, pokroju klasycznego Kowalskiego, który myśli, że jak wyjmie 1000 zł z kieszeni i wrzuci w Bitcoina, to za tydzień, dwa, będzie miał zteog 100 000 zł. No niestety tak nie będzie, a przynajmniej jest to bardzo mało prawdopodobne, i właśnie dlatego przed kryptowalutami ostrzega się tych, którzy mają niemal zerową inteligencję finansową, o ekonomicznej umiejętności zarządzania własnym kapitałem nawet nie wspomnimy. Bo to właśnie tacy nowi w branży, kompletnie zieloni, nie chcący się uczyć, rozwijać, edukować w krypto zagadnieniach itd – najwięcej tracą na tym rynku. W znacznej mierze z własnej niewiedzy i totalnego braku umiejętności panowania na swoimi emocjami.

Jeśli zatem jesteś taką nową osobą, która wyszukała sobie tą stronę internetową w goole, poszukując tam haseł w stylu jak zarobić na kryptowalutach, to zapisz sobie id razu na kartce, najlepiej TERAZ i nie odkłądaj tego na potem: Jeśli nie będę cierpliwy, nie będę się uczył i będę działał na fali wielkich emocji to stracę. Tak, tak, to stracisz.
Nie daj się zapędzić w kozi róg od razu na początku, bo branża kryptowalut daje gigantyczne możliwości zyski i zarobienia pieniędzy, ale tutaj można powiedzieć środki finansowe idą od niecierpliwych, do cierpliwych, więc jako nowy na pewno jesteś raczej dawcą kapitału dla innych, niż osobą, która podejmuje pewne zakupowe, czy kryptowalutowe decyzje z głową i z dużą porcją namysłu.

Zarabianie na kryptowalutach – jakie jest ryzyko?

Ryzyko nr 1:

Stracisz, bo sprzedasz kupioną wcześniej kryptowalutę taniej niż ją kupiłeś. To szkolny błąd, ale mnóśtwo nowych go popełnia, bo widząc, jak cena ich kryptowaluty spada, nie potrafią pcozekać na odbicie dostatecznie długo, a to może być nawet kilka miesięcy, tylko sprzedają już teraz, zaraz, żeby „nie stracić jeszcze więcej”, co w finanlnym rozrachunku sprawia, że tracą i to szybciej niż myśleli.
Nigdy nie sprzedawaj na spadkach. No chyba, że Cię na taką rozrzutność stać.

Ryzyko nr 2:

Stracisz, bo dasz się okraść. Bo nie ustawisz mocnych haseł na giełdach i do portfela, tylko jak zwykłe wstawisz coś twóczego jak imię kota, psa, nazwisko mamy, czy inne rzeczy, ktore jako pierwsze łamią hakerzy. Bo nie ustawisz podwójnego zabezpieczenia przy logowaniu jak np authenticator, bo uznasz, że nie masz miejsca na telefonie, i ważniejsza jest aplikacja do sprawdzania pogody niż ta, która uchroni Twojego giełdowe konto przed chętnymi złodziejami. Takich przypadków w branży kryptowalut jest całe mnóstwo, i każdy z poszkodowanych uczy sie dopiero po czasie, jak już straci swoje środki.

Ryzyko nr 3:

Stracisz, bo przyjmujesz za pewnik, że zyskasz, a branża kryptowalut jest branżą zupełnie nową, zaskakującą, i zmieniającą się jak w kalejdoskopie, więc nie ma żadnej pewności, że fakt, że teraz na kryptowalutach można zarobić, będzie taki sam w przyszłości. Zbytnia pewność siebie, własnej nieomylności i rynku, który „musi” nam sprzyjać doprowadziła już niejedną osobę do strat.

Ryzyko nr 4:

Stracisz, bo zgubisz hasła, kody, dodatkowe dane itd. Niedbalstwo jest mocnym sprzymierzeńcem strat.

Ryzyko nr 5:

Stracisz, bo nie wytrzymasz nerwowo, poniosą Cię emocję i zrobisz na giełdzie jakiś głupi ruch, którego potem długo będziesz żałował. Niestety pochopne i podejmowane na prędce decyzje są bardzo czesto powodem straty pieniędzy. Pieniądz lubi spokój i chłodne decyzje, żadnych skrajności – bo to właśnie one prowadzą do zwiększania się poziomu ryzyka , i co za tym idzie do dalszych konkretnych strat.

Ryzyko nr 6:

Stracisz, bo kupisz nieodpowiednią kryptowalutę. Niestety wiele osób usłyszy „coś, gdzieś”, nie wiadomo od kogo, uwierzy w to i natychmiast właduje swoje pieniądze w kryptowalutowy projekt, o którym taka osoba twierdzi, że będzie to hit. I tu pojawia się duży ból, bo hitów nie ma, a przynajmniej każda nowa kryptowaluta, twierdzi, ze będzie lepsza od Bitcoina, i że będzie kosztować kiedyś miliony, ale jak dotąd jeszcze żadna ceny BTC nie przebiła.
Warto pamietać też o tym, że poszczególne projekty kryptowalutowe mają swoje włąsne interesy, układy, cele, ekipy i marzenia. I robią wiele, by zyskac społeczność wiernych klientów, natomiast to nie znaczy, ze każda z aktualnie ponad 1800 kryptowalut będzie hitem…
Śmiemy wręcz twierdzić, że większość z nich w ogóle zniknie z rynku i przestanie istnieć, a ostaną się jedynie te, których ekipy, społeczności i deweloperzy najlepiej wywiążą się ze swoich zdań, celi i strategii. Prawda jest brutalna, ale wielu młodych inwestorów kupujących kryptowaluty, wybiera je na przysłowiową pałę, lub nie robi własnego rozeznania w projekcie,a sugeruje się no hurraoptymistyczną, cud miód piękną reklamą tego projektu w internecie. A to pierwszy krok do zguby.Oczywiście ważne jest aby dywersyfkowac ryzyko utraty środków i nie trzymac ich wszystkich w jednej tylko kryptowalucie, ale też nie można przesadzać, i kupować ich na tysiące, bo tyle projektów nie ma szans przetrwać. A portfel młodego inwestora kryptowalutowego też nie jest bez dna!

I tak można by tutaj jeszcze długo wymieniać różnego rodzaju skale ryzyka i powody, w związku z którymi wielu nowicjuszy traci pieniądze na rynku kryptowalutowego szaleństwa.

Myślimy, że jednak najbardziej podstawowym, które wywołuje poniekąd wszystkie 6 w/w podpunktów, jest własnie nieumiejętność panowania nad własnymi emocjami. Brak spokoju, wyważenia, decyzje podejmowane na łapu capu, a nie po gruntownej analizie kryptowaluty, przemyśleniu sprawy, opracowaniu sobie swojej własnej strategii itd itd. Gdyby od początku głowa młodego inwestora, nazwijmy to tak szumnie…, pracowała na zasadzie chłodnej kalkulacji i jakiejś wywazonej strategii, to z pewnością taki nowicjusz na rynku nie straciłby tak wiele. Rzecz jasna, nawet zachowując maksymalną ostrożność i bezpieczeństwo – można stracic pieniadze, choćby z powodu samych mocnych zagrańlepszych od nas giełdowych graczy, ale z pewnością zapanowanie nad własnym ego, marzeniami i przerostem emocji nad wiedzą, mogłoby wybitnie to ryzyko zminimalizować.

To są fakty.
Pytanie: co Ty z nimi zrobisz?
Czy zachowasz zimną głowę, czego Ci życzymy, czy też dasz się ponieść fali rozentuzjazmowanych chłystków, którzy najpierw robią, a potem myślą ?

Cóż, niestety na to pytanie nie znamy odpowiedzi, ale mamy jedynie taką prośbę, żebyś przed podjęciem decyzji o wejściu na rynek kryptowalut, i przed wybraniem swojej strategii zarabiania, np sprzedaży na wzrostach, zarabianie przez kopanie kryptowalut (sprawdź tutaj), inwestowanie itd – zwyczajnie przemyślał sobie wszystkie za i przeciw, i dwa razy zastanowił się nad ryzykiem, czy jesteś w stanie je zaakceptować, czy rozumiesz zagrożenia, czy odpowiednio się do nich przygotowałeś, i czy ma świadomość tego, że nigdy nie było, nie ma i nigdy nie będzie żadnego rynki inwestowania, który przynosiłby jego uczestnikom wyłącznie zyski? Takie rzeczy być może dzieją się w bajkach, ale na pewno nie w realnym świecie, w którym prawa zysku i strat generuje rynek, podaż i popyt na produkty, sami klienci oraz wszechobecne w każdej branży dającej potencjalnie zarobić – spekulacje.

Jeśli o tym wszystkim wiesz, i akceptujesz potencjalną stratę wynikającą z szeregu różnych ryzyk, to możesz śmiało wchodzić czy na rynek kryptowalut, forexu, surowców, czy giełd tradycyjnych, spółek, obligacji, papierów wartościowych itd.